EKO WAKACJE :)

Na pewno każdy z Was ma takie miejsce na ziemi, do którego tęskni, wzdycha i chętnie wraca gdy tylko nadarzy się taka okazja. Dla nas taki właśnie jest Karpacz i jego okolice. 

Gdy mówiliśmy, że jedziemy na wakacje w góry większość była ogromnie zaskoczona bo przecież jak wakacje z dziećmi to tylko morze ale gdy ma się prawie 4 latka, który nie lubi piasku a jeszcze bardziej nienawidzi ziemnej wody a taka dla niego jest każda, która nie mam temperatury wody w wannie i ma się 6 miesięcznego bąbla, którego jedynym i ulubionym zajęciem jest branie wszystkiego co napotka na swojej drodze do buzi to w trosce o dobry humor starszaka i żołądek młodszego dziecka, który mógłby nie pomieścić takiej ilości piasku  wybraliśmy po raz kolejny góry. 

Mieliśmy sprecyzowane oczekiwania co do miejsca, w którym się zatrzymamy:
  • miała być nieograniczona przestrzeń z dużą ilością traw tak aby Tymek nie chodząc jeszcze a przemieszczając się na pupie mógł swobodnie i samodzielnie zwiedzać i odkrywać tereny,
  • miały być też zwierzęta tak aby odwrócić uwagę Tymka od jego ukochanych piesków, które przecież musiał zostawić na czas wyjazdu w domku.
Tak właśnie trafiliśmy na Ekofarmę w Sosnówce (koło Karpacza). Miejsce wprost bajeczne, dookoła zielono, piękne widoki - góry, zalew, stawy. Idealne miejsce dla kogoś kto szuka spokoju, ucieczki od przeludnionych miejscowości typowo turystycznych, idealne miejsce dla rodzin z dziećmi - bezpieczne i z wieloma atrakcjami.  Huśtawki, zjeżdżalnie, tunele, piaskownica, stół do pingponga, małe boisko do gry w nogę a dla większych dzieci nawet i tyrolka. Główną atrakcją i atutem ekofarmy nie jest jednak bogato wyposażony plac zabaw a zwierzęta, które zamieszkują tę farmę - świnki morskie, króliki, szop pracz, ostronos, jeżozwierze, kozy i Tymka ukochane - osioł i koń. 

 
 
 
 
 
Dużym plusem jest to, że dzieci (oraz dorośli) mogą uczestniczyć "w życiu" na takiej farmie - karmienie kóz, królików, konia i osła oraz największa atrakcja wieczorne szczotkowanie konia i... dojenie kóz... ;) Tak, tak nie przewidziało Wam się każdy kto wykazał chociaż odrobinę chęci mógł nauczyć się doić kozy pod czujnym okiem przemiłej Pani Ani :) Gospodarze na Ekofarmie to kolejny plus, pogodni uśmiechnięci i bardzo otwarci ! 

 
 
 
Świetną opcją podczas pobytu jest możliwość wykupienia domowych posiłków.  Wszystkie warzywa i owoce użyte do ich sporządzenia pochodziły z ich własnych zbiorów a dla koneserów podczas śniadań można było także skosztować kozich serów :) Wszystko smacznie i zdrowo ;)

Czy polecamy to miejsce? – zdecydowanie TAK ! Czy weźmiemy je pod uwagę podczas kolejnych wakacji – NA PEWNO ;) 




















Mama Tymka i Zosi :)

Komentarze

Popularne posty