Cała prawda o nim !

Zastanawiało Was może kiedyś jaki jest Tymek ? jaki jest poza swoją  czarującą miną, roześmianymi oczkami i troskliwym spojrzeniem ? Z jakimi trudnościami w życiu Tymka musimy się wspólnie zmierzyć ?
Właśnie  dziś przedstawiany Wam Tymka z drugiej strony bo Tymek jest tacy jak wszyscy ma swoje wady i zalety oraz mocne i słabe strony ;) 
Tymek zdecydowanie należy do osób lubiących rutynę, powtarzalność i wszystko to co już zna na tyle dobrze, że nie klasyfikuje się jako nowe. Każda nowa rzecz, sytuacja wywołuje u Tymka strach a nawet przerażenie i tak ciągnie się to do momentu oswojenia się z tym. Sam proces oswajania trwa niezwykle długo. Często jest tak, że pomimo wielu prób i naszej zachęty nie uda nam się wprowadzić danej "nowości" do jego życia. Zastanawiacie się jak to się "objawia" w naszej codzienności ? To są pozornie proste dla nas rzeczy, normalne sytuacje, które jednak dla Tymka stanowią barierę:
  • chodzenie - Tymek coraz lepiej radzi sobie na dwóch nogach jednak dotyczy się to tylko i wyłącznie sytuacji w których jest prowadzany i asekurowany przez inną osobę. choć ze swoimi aktualnymi umiejętnościami i napięciem mięśniowym mógłby śmiało poruszać się przy pomocy pchacza to nie robi tego ze względu na towarzyszący tej czynności strach a każda próba zachęcenia go do tego kończy się histerią,
  • wstawanie - Tymek wstawanie przy łóżku opanowane ma do perfekcji to samo tyczy się stołu i szafek i każdego innego przedmiotu (poza pchaczem oczywiście) pod warunkiem, że znajduje się na odpowiedniej dla Tymka wysokości, przy przedmiotach przy których ręce musi unieść ponad swoją wysokość wstawanie nie jest możliwe,
  •  huśtanie - Tymek uwielbia huśtawki a może jednak huśtawkę ?   Nasza domowa huśtawka, której każdy jej skrawek jest mu dobrze znany jest przez niego ubóstwiana, każda inna wliczając w to te na placach zabaw stanowi dla niego barierę nie do pokonania,
  • zjeżdżalnia - nie, nie i jeszcze raz nie - nie wejdzie a nawet nie spojrzy,
  • krzesełka - siedzenie na krześle jest możliwe wtedy i tylko wtedy kiedy przed sobą ma stabilne oparcie w innym przypadku, nawet przy wsparciu drugiej osoby nie potrafi się przełamać.
Ten  właśnie strach często sprawia, że Tymkowi wiele rzeczy przychodzi bardzo powoli... Jest niechętny do podejmowania prób a blokada jest tak wielka, że "ruszenie" do przodu jest niemalże niemożliwe, teraz, jutro i w dalszej przyszłości.
Tymek jest uparty. I to od tego powinnam zacząć bo to cecha dominująca u niego. Albo jest tak jak on chce albo dla niego może tego nie być wcale. Nie ma kompromisów, rzeczy pośrednich czy zastępczych jest za to złość i obraza.
Szybko się zniechęca i denerwuje co sprawia, że gdy nie wyjdzie mu coś przy pierwszym podejściu to drugiego może już w ogóle nie być -   i tak właśnie z reguły bywa.
Często wpada w złość podsycaną dodatkowo frustracją wynikającą z bariery językowej przez którą nie potrafi wytłumaczyć nam co jest przyczyną nagłego wybuchu.
Często wydaje się  nam, że wirtualne blogowe życie ma nieco zakrzywioną rzeczywistość przez co rzeczywistość ta wydaje się być niewiarygodna. W wirtualnym świecie dzieci są zawsze uśmiechnięte, rodziny idealne a życie usłane różami. Poza kadrem aparatu/kamery wszystko toczy się jednak normalnym tokiem ważne jest żeby potrafić pisać i pokazywać dwie strony medalu :) Jasną stroną medalu jest to, że Tymek prędzej czy później (raczej później) przełamuje swój strach a wtedy my szybko zapominamy o tym co było i cieszymy się tym co nastało - taka prawidłowość ;) 
Ile razy zdążyło się Wam zamartwiać liczbą zjedzonych przez Wasze dzieci lodów czy czasem spędzonym na zabawach w wodzie ?  Dacie wiarę, ze my od dwóch lat zachęcaliśmy Tymka do wodnych zabaw a o spróbowanie loda walczyliśmy (i to dosłownie) w tym roku ? Pragniemy żeby Tymek w natłoku rehabilitacji , nauki i wyjazdów pozostał po prostu dzieckiem z zamiłowaniem do psot, dziecięcych wygłupów i przyjemności a dla Tymka to jak stawianie czoła nowym wyzwaniom i pokonywanie własnych granic. 





Mama Tymka

Komentarze

Popularne posty