Ciąża - stan błogosławiony ?

Wchodzę do budynku, dobrze znam to miejsce byłam tak już niejednokrotnie. Wsiadam do windy i odruchowo wybieram nr 3, gdy drzwi windy się uchylają przechodzą mnie dreszcze - widzę przed sobą te duże przeszklone drzwi, które po otwarciu skrywają to czego najbardziej się obawiam. Z lewej strony wnęka, ławeczki  - tam zawsze panuje gwar, potem długi korytarz, wzdłuż niego sale i gabinety zabiegowe a na samym końcu choinka. 

Patologia ciąży - to właśnie tam spędziłam z Tymkiem wiele dni i nocy i przelałam niejedną łzę i to właśnie ten widok prześladował mnie odkąd po raz drugi ujrzałam na teście 2 kreski. Nie potrafiłam się cieszyć, za dużo myśli krążyło mi po głowie... Czy znowu podstępnie w kradnie się w nasze życie cholestaza ? Czy skoro Tymek sprawił nam taką niespodziankę możliwe jest żeby przy kolejnym dziecku się to powtórzyło ? a jeżeli tak ... to czy damy radę ? 

Potem nadszedł czas względnego spokoju psychicznego - cholestaza monitorowana raz w miesiącu nie dawał oznak "wykluwania się", myśli czy damy radę zastąpiło stanowcze - "tak! wszystko da się przecież zrobić". I właśnie wtedy gdy nasza czujność na chwilę została  uśpiona trzymane dotąd w ryzach nadciśnienie zaczęło dawać o sobie znać - powrót na patologię ciąży stał się  nieunikniony. 

Niepokojowi o lokatora brzucha towarzyszyło tym razem jednak coś więcej ... był to rozdzierający matczyne serce smutek. To miał być ten czas, czas w którym miałam po raz pierwszy zostawić Tymka  .. Na jak długo ? Tego żaden z nas nie mógł przewidzieć. Emocji jakie  mną targały nie da się opisać w tym jednym poście, nie da się nakreślić  tego bólu, który czułam trzymając w ręku skierowanie do szpitala. W tym czasie Tymek zachorował - ospa ! Nie było mnie przy nim ani wtedy gdy zgorączkowany potrzebował przytulenia, ani wtedy gdy trzeba było podać mu leki i otrzeć z malutkich policzków łzy. Nie mogłam sobie wyobrazić gorszego momentu na chorowanie... 

Kolejne dni w szpitalu przyniosły dobre wieści - przepustka do domku na  święta, przepustka do Tymka ! Synku mama do Ciebie wraca ! 

cdn...



Mama Tymka (i Zosi ;p)

Komentarze

Popularne posty