to już 24 tydzień...

Do założenia bloga namówiła mnie mama... Szkoda trochę, że ten pomysł zrodził się tak późno bo to już 24 tydzień i dopiero teraz będę mogła się dzielić z Wami moimi odczuciami.
Drogie Przyszłe Mamy i Mamy (już pełną parą) czy okres ciąży jest/był dla Was pięknym okresem ? Moja rodzina, znajomi powtarzają mi ciągle, że w tym czasie to nic innego jak tylko się cieszyć. Nie jest tak, że się nie cieszę lub, że mi nie zależy, jest tak, że chyba właśnie zależy mi aż za bardzo ... Czasami czuję się jakbym popadła w jakąś paranoję ciążową.  Jakieś ukłucie, ciągnięcie albo brak kłucia, ciągnięcia ("bo przecież jak cały czas bolało to było normalne a jak teraz nie boli to coś jest pewnie nie tak" - i zrozum tu samą siebie ??) to dla mnie powód do ogromnego niepokoju i postawienia rodziny w stan pełnej gotowości. Długo czekałam aż mój maluszek zacznie poruszać się w sposób odczuwalny dla mnie i w końcu się doczekałam :) Niesamowite wrażenie aż ciężko je opisać :) Ale moja radość nie trwała zbyt długo bo "znalazłam" sobie kolejny powód do zmartwień. Cały dzień to oczekiwanie na "kopnięcie".  W mojej głowie rodzą się głupie myśli, że jak jeszcze maleństwa nie poczułam to coś jest źle... I ta chwilowa ulga gdy poczuję, że pełza tam jednak mój mały Pełzaczek. Czy tylko ja popadam w taką paranoję czy Wy Drogie Przyszłe Mamy i Mamy macie/miałyście podobne odczucia ?

Komentarze

Popularne posty