Ciekawostki lipca – szybki przegląd ;-)

Lipiec zapowiadał się bardzo przyjemnie po pierwsze rozpoczęły się wakacje, po drugie cała nasza rodzinka szykowała się do wspólnego wyjazdu na zasłużony wypoczynek. Miejsce tegorocznego urlopu wybraliśmy już w maju kiedy wybraliśmy się do Cieplic na krótki odpoczynek, apartament i okolice tak przypadły nam do gustu, że postanowiliśmy właśnie w tym miejscu naładować akumulatory. 

Wakacje jakoś trzeba było przywitać, wybraliśmy się więc do Łagowa Lubuskiego. Miało być : przyjemnie- smacznie- odstresowująco, a skończyło się: szukaniem miejsca gdzie można by usiąść i zjeść, zjedzeniem zamrożonego i w konsekwencji niedosmażonego pstrąga (a raczej tak zwanym „podziubaniem” widelcem po rybie i nieświeżej surówce), szybkim ewakuowaniu się z tej knajpy i chęcią wymazania z pamięci tych „smaków” :P Pomysł z wyjazdem był super, tylko termin nietrafiony :) Łagów opanowały motocykle i ich właściciele. Z całej naszej piątki, jedynie Tymek był zadowolony- pojeździł rowerkiem, Dziadek dupkę wynosił, gofra wciągnął (a co!). 

Przygotowania do wyjazdu to cały rytuał- najpierw myślisz co zabrać, a później jak to spakować żeby zmieściło się w walizkach, a także w samochodach. Udało nam się to zrobić bez większych przeszkód. Nie ukrywam, że trudnej sztuki pakowania uczyłam się od innych (polecam blogi niebałaganka i Kasi Tusk) :) Już wcześniej ustaliliśmy co chcielibyśmy zwiedzić i zobaczyć. W maju nie dane nam było skorzystać z term cieplickich, ale teraz nam się udało i powiem Wam – (czy to za sprawą sprytnego kółka (takiego z majtasami) dzięki któremu Tymuś mógł używać nóg do tego do czego zostały stworzone czyli do chodzenia :) czy fakt, że wszyscy byliśmy w brodziku dla dzieci) Tymek pierwszy raz był tak zadowolony z kąpieli, że w wodzie spędziliśmy ponad godzinę :) Zachwyciła nas też Smażalnia u „Rybaka” w której spędziliśmy cudowne chwile – smaczna rybka, piękna okolica więc można rozłożyć koc i poczuć się jak na pikniku. Tydzień czasu niby tak dużo, a tak szybko zleciało – niezliczona ilość spacerów po parku zdrojowym, desery w urokliwych kawiarenkach … Żal nam było opuszczać Jelenią Górę, ale jak to w życiu bywa jest odpoczynek a później szybki powrót do rzeczywistości: wyjazdy na rehabilitację, gotowanie, pranie, sprzątanie, praca … i rodzinne rozmowy o kolejnych wspólnych wypadach. 

A Wy gdzie spędziliście swoje wakacje? Gdzie ładujecie akumulatory i co polecacie, co jest dla Was takim absolutnym wakacyjnym WOW? Czekamy na Wasze komentarze :)









Babcia Tymka

Komentarze

Popularne posty