Kosmiczne wyprawy …

Zdecydowanie wolę wiosnę względnie lato a co za tym idzie dni wyplenione ciepłem i słońcem – pod warunkiem, że ciepło to nie sprawia, że nawet rozebranie się do tak zwanego rosołu nie przynosi ulgi a pot spływa no cóż tu i tam…. 

Co do tego potu to jest on jednak zjawiskiem dosyć popularnym i uniwersalnym, potrafi dostosować swoje pojawianie do każdej pory roku. Przychodzi taki trudny okres, że  rodzic doświadcza jesienno- zimowych potów przy każdej podejmowanej próbie ubrania swojej pociechy przed wyjściem z domu w celu choćby spacerowym w odzież dostosowaną do temperatury co w skrócie oznacza, że jest tego dużo a nawet i więcej. Zakładasz 1,2,3,4 warstwę  i czujesz te kropelki rozpoczynające swoją wędrówkę  od czoła ku dołowi,  wciskasz dziecku jednego buta potem drugiego i okazuje się, w międzyczasie w bliżej nieznanych Ci okolicznościach, stopa, która była już okiełznana przez but teraz wydaje się być znowu w pełni wolna i oswobodzona. Wiesz, że to niemal syzyfowa praca ale chcesz sprostać niełatwemu zadaniu i bierzesz stopowego ocieplacza ponownie do ręki.  Gdy już dochodzisz do kwintesencji całego ubiorowego procesu, dumny z siebie, z piersią wyciągniętą do przodu zauważasz coś na oknie, potem na parapecie i choć Twój proces myślowy jest dosyć spowolniony to dociera do Ciebie to co jest oczywiste – właśnie zaczęło PADAĆ!   Z nadzieją w sercu, że Twoje dziecko nie postanowi ogłosić całemu świat swojego niezadowolenia z zaistniałej sytuacji zabierasz się za proces odwrotny do ubierania czyli rozbieranie.

Przy kolejnych podjętych próbach wyjścia z domu  w końcu Ci się udaje – trzeba tylko uzbroić się w nieco cierpliwości pomieszanej ze szczyptą optymizmu.  Standardowo na spacer zabieramy ze sobą też źródło niosące ciepło czyli koc, ale nie byle jaki a taki kosmiczny. Ocieplany od środka, ocieplany od zewnątrz  a do tego z funkcją  bajerów. Za pleckami na straży tylnych partii ciała stoi podusia ! Wrota do tych podniebnych galaktycznych wypraw otworzyło nam Po nitce do … Jędrka.

Poza kosmicznymi funkcjami spełnia też wszystkie te bardziej „przyziemne” a takie połączenie sprawia, że już żadne mrozy nie są nam straszne więc wystarczy tylko przebrnąć przez żmudny proces ubioru a potem delektować się spacerem  :) 








Mama Tymka

Komentarze

Popularne posty