W poszukiwaniu „dnia wczorajszego” …

Czasami kiedy kładę się spać i liczę owieczki żeby zasnąć, oddaję się rozważaniom (jakoś tak pomiędzy 99 owcą a 200 :) )- jak to było, kiedy jeszcze w „naszym małym świecie” nie było Piotrusia i Tymka.
Dzieci dorosłe , poświęciły się swoim sprawom, a my nadal „młodzi” mogliśmy robić to o czym zawsze marzyliśmy, ale z różnych względów (głównie finansowych) nie było nam dane – podróżowaliśmy :D

Co roku zwiedzaliśmy piękne i nieznane nam miejsca. Podczas tych kilku dni łapaliśmy oddech, dystansowaliśmy się od pracy, domowych problemów i przypominaliśmy sobie, że najważniejsze w życiu to być szczęśliwym , ale przede wszystkim to być razem :D Wracaliśmy do domu pozytywnie naładowani z oczyszczony umysłem, z nowymi pomysłami na rozwiązanie wszystkich dręczących nas problemów. 

Kiedy pojawił się Piotruś, a pięć lat później Tymek, zmieniły się nasze priorytety. Zaczęliśmy myśleć o tym gdzie można się wybrać z naszymi wnukami i dziećmi. Wycieczki tylko we dwoje zeszły na drugi plan, zaczęliśmy szukać urokliwych zakątków w naszym najbliższym otoczeniu. Pokochaliśmy Karpacz i na nowo odkryliśmy przyjemność przebywania nad naszym morzem, w ulubionym Mrzeżynie. 

Rodzinnie spędzane wakacje troszkę się różnią od naszych wcześniejszych form wypoczynku, ale tak samo pozytywnie ładują „wyeksploatowane akumulatory” (o naszych wspólnych rodzinnych wycieczkach pisałam tu i tu). Dostrzegamy też inne plusy tych tygodniowych wypadów: są one „troszkę tańsze” od zagranicznych wojaży, ale przede wszystkim nie tęsknimy za Dziobakiem i jego starszym Kuzynem i możemy zaplanować jeszcze kilkudniowy wypad we dwoje :)

Zauważyliśmy, że taka organizacja naszego wypoczynku bardzo nam odpowiada :-D 
Kiedy zbliża się koniec naszych urlopów, wsiadamy w samochód i mkniemy w kierunku naszych pięknych gór. Łazimy, zwiedzamy, wcinamy lokalne smakołyki, a po czterech dniach dochodzimy do wniosku, że jesteśmy zmęczeni tym wypoczywaniem i z takim samym jak przed podróżą podekscytowaniem, wracamy do domu:-D (aktualnie zastanawiamy się nad malutkim weekendowym wypadem, a co tam w końcu kolejne wakacje dopiero za rok :-D).







Z wakacyjnymi jeszcze pozdrowieniami Babcia Tymka

P.S. W najbliższym wpisie podsumuję swoje dokonania wakacyjne, szczególnie te dotyczące aktywności fizycznej :-P i mojego postanowienia co do poprawy „formy” …

Komentarze

Popularne posty