Za dni kilka –o tej porze będę witać polskie morze. Bo najbardziej mi się marzy żeby bawić się na plaży :-)

Mam jakieś deja vu. Jakoś nie tak dawno zaczęłam wakacje/urlop, a tu już kolejne pukają do drzwi. Jeszcze chwila, jeszcze moment odłożę wszystkie sprawy na bok i zacznę błogie leniuchowanie. Wyjazd nad nasze polskie morze zbliża się wielkimi krokami. Czas pomyśleć o tym co powinno znaleźć się w walizce, a z czego można śmiało zrezygnować. Gdzieś w zakamarkach mojej pamięci mam zanotowane, że kolejny wpis miał być umieszczony w kategorii „Co w szafie piszczy” więc do dzieła :)

Pogoda nas rozpieszczała do czasu kiedy nie mieliśmy sprecyzowanych planów urlopowych. W momencie ustalenia daty wyjazdu opłacenia wakacji, coś jak gdyby aura się pogorszyła :) Nie zdziwiły nas nawet zapowiedzi telewizyjnych Pogodynek   o zachmurzeniu i intensywnych opadach właśnie wtedy kiedy zawitamy nad polskie morze. Trzeba więc przygotować się na każdą ewentualność i zadbać o ład i porządek w garderobie Tymka chociażby z racji ograniczonego miejsca w samochodach na wszystkie walizki, paczki, wózki i inne niezbędne podróżne akcesoria. Szybki przegląd Tymkowej szafy, ustalenie listy niezbędnych części garderoby i wyjazd na zakupy.

Dobrze, że w galeriach handlowych zagościły na dobre wyprzedaże jedynym problemem jest wyszukanie właściwego rozmiaru. Kilka godzin „buszowania” pomiędzy regałami i mamy już wszystko :D Teraz tylko: pranie, prasowanie, upychanie i WYJEŻDŻAMY. Szarobura i zimna kałuża zwana Bałtykiem już na nas czeka :)




 Z wakacyjnymi pozdrowieniami Babcia Tymka

Komentarze

Popularne posty