„Superkonto”

Kiedy byłam w wieku „podstawówkowym” ilekroć przejeżdżałam z rodzicami obok szkół wyższych widząc tych wszystkich kroczących mniej lub bardziej dumnie po uczelnianych ścieżkach studentów w głowie miałam tylko jedną myśl – i nie, nie miała ona nic wspólnego z pragnieniem stania się takimi jak ONI (przynajmniej w tamtym czasie) … Była to raczej stwierdzenie – „O matko jacy oni są starzy”. „Tacy jak ONI” zakwalifikowani byli przeze mnie do mówienia im Dzień Dobry – bo przecież dla starszych ludzi trzeba mieć szacunek  ;) 

Granica tak zwanej „starości” przesuwała się wraz z przybywającymi mi latami :) W między czasie będąc na studiach zapomniawszy o moich wcześniejszych doświadczeniach za każdym razem gdy usłyszałam z ust „malucha” dzień dobry to moim naturalnym odruchem  było obrócenie się w przekonaniu,  że za mną jest ktoś jeszcze komu te słowa się „należą”. Za każdym razem  też marszczyłam czoło z niedowierzania, gdy okazywało się, że nikogo tam nie ma, a skupiony wzrok owego malucha na mojej osobie ewidentnie świadczyło o tym, że były one wypowiadanie właśnie  DO MNIE !

Kilka dni temu z racji naturalnego biegu rzeczy stałam się dumnym posiadaczem cyfry 3 w liczbie moich lat :) Nie myślcie sobie, że z tejże właśnie okazji zrobiłam się  nagle z dnia na dzień doroślejsza lub poważniejsza – nie stanowiło to też dla mnie jakiegoś wielkiego „bum”.  O tym , że w moim życiu doszło do „zmian” zrozumiałam dopiero gdy moje konto dla młodych nagle stało się superkontem. To co dla tak zwanych „młodych” oferowane było w pakiecie zupełne „za darmo” dla mnie świeżo upieczonego posiadacza „superkonta” wiązało się z uiszczaniem pewnych opłat – to taki bonus do wieku :)

Drodzy będący na krawędzi wieku, przekraczający jak się okazuje magiczny wiek 30 lat wszem i wobec ostrzegam Was, że szykują się w Waszym życia „ogromne” „poważne”, zmiany – bądźcie czujni Wasze konta bankowe pierwsze Was o nich poinformują :)

Istnieje takie fajne powiedzenie że „ Człowiek ma tyle lat, na ile się czuje” i wiecie co – zgadzam się z nim w 100% :) Rozumiem, że mając 20, 30 lat nie wypada mi kontynuować zachowań, które przypisuje się choćby wiekowi podstawówkowemu, wiek obliguje do pewnych zmian to naturalna kolej rzeczy  ale mimo upływającego czasu zachowajmy cząstkę tego co sprawi, że w głębi duszy pozostaniemy nadal tymi samymi dziećmi, którymi byliśmy kiedyś i co pozwalało nam na czerpanie tej niepohamowanej niczym nieskażonej radości z życia ;)



Mama Tymka

Komentarze

Popularne posty